Info
Więcej o mnie.
Znajomi
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Wrzesień2 - 0
- 2012, Sierpień13 - 0
- 2012, Lipiec7 - 0
- 2012, Styczeń2 - 0
- 2011, Maj2 - 1
- 2011, Kwiecień2 - 0
- 2011, Luty2 - 0
- 2010, Październik1 - 0
- 2010, Sierpień4 - 4
- 2010, Lipiec4 - 2
- 2010, Czerwiec11 - 0
- 2010, Maj9 - 2
- 2010, Kwiecień7 - 1
- 2010, Marzec3 - 0
- 2010, Styczeń2 - 0
- 2009, Wrzesień6 - 1
- 2009, Sierpień6 - 1
- 2009, Lipiec3 - 0
- 2009, Czerwiec9 - 1
- 2009, Maj11 - 5
- 2009, Kwiecień10 - 6
- 2009, Marzec4 - 0
Dane wyjazdu:
54.45 km
10.00 km teren
03:12 h
17.02 km/h:
Maks. pr.:80.00 km/h
Temperatura:19.0
HR max:197 (100%)
HR avg:176 ( 89%)
Podjazdy:961 m
Kalorie: 2742 kcal
Rower:Radon ZR Team Only
Strzyżów - CykloKarpaty
Niedziela, 27 czerwca 2010 · dodano: 27.06.2010 | Komentarze 0
Pierwszym startem w sezonie miała być Szczawnica u GG ale niestety trasa spłynęła. Patrząc na kalendarz imprez stwierdziłem, że warto zawalczyć w innej edycji MTB. CykloKarpaty - słyszałam, że całkiem fajne imprezy i nie tak daleko od Bochni.Rzutem na taśmę na pierwszy ogień poszedł Strzyżów. Po lekkim śniadaniu (jajecznica) zapakowałem się w autko i jazda. Po 1h 40min byłem na miejscu, bez problemu zdążyłem się zarejestrować i wykupić numer startowy. Jedynym problem okazała się kolejka do jednego jedynego WC na całej imprezie :)
Jako nowicjusz startowałem z trzeciego sektora lepsi zajęli drugi i pierwszy. Po 4 km startu honorowego (z wspaniałą przeprawą przez tunel w całkowitych ciemnościach) można było zacząć mocniej dawać po pedałach.
Z początku się troszkę przypaliłem i na pierwszym mocnym podjeździe wyprzedziłem sporo zawodników, jak się później okazał to nieracjonalne zachowanie kosztowało mnie dość dużą stratę po 45 km - gdzie najzwyklej w świecie zabrakło pary w nogach i na dodatek zaczęły łapać mnie skurcze.
Nie obyło się również bez gleby jaką udało mi się zaliczyć na jednym z dość zdradliwych zjazdów. Najwidoczniej ponownie przeliczyłem właściwości trakcyjne opon. Dość szybko się pozbierałem, ale chwile straciłem na odblokowaniu zakleszczonego łańcucha.
Generalnie trasa fajnie oznakowana, różnorodność terenu spora i rodzaj nawierzchni też urozmaicony. Gdyby nie brak sił na ostatnich 10 km oraz nieustannie towarzyszące mi boleści brzucha mogło być lepiej. Podczas odcinków asfaltowych udało mi się dogonić kilku osobników z którymi wspólnie pracowaliśmy nad wypracowaniem lepszej pozycji. Dzięki Panowie za fajną jazdę!
Oficjalny czas: 3:12:26,31
OPEN: 78/154
M2: 27/54
Strata do lidera 38 min :/ mogło być lepiej


Kategoria Starty
